|
| Ginger to raczej żeńskie imię, |
| Ale kocurak z tego słynie, |
| Ma piękne futro bielą okryte, |
| Białe skarpetki i krawat biały, |
| Spokój to jego recepta na życie, |
| I dobrze, nikt nie jest doskonały. |
| Siła spokoju przez niego przemawia, |
| Opanowanie i wytrwanie, wierność i pewność, |
| Swego przetrwania w naszych ramionach, |
| W ramionach dzieci. |
| Rano i wieczór do nich zachodzi, |
| Cykliczny obchód jak w szpitalu, |
| Trzeba pożegnać i powitać, to jego pasja, |
| jego miłość, to one dały mu wiarę w ludzi doskonałych. |
| Został oddany i przygarnięty, |
| Nie pewny siebie i swego losu, |
| One wskazały mu ścieżkę życia, |
| Jego i ich tą do przebycia, |
| Że razem, wspólnie już od teraz, niech nikt mu tego nie odbiera. |
| Kocha te dzieci, te pielesze, gwar, koty i szczekaczy ton, |
| To jego prawdziwy, ten wreszcie wymarzony dom. |