Muzyk i jego altówka

Jak szarańcza ze świerszczem,
Szerszeń z pszczołą,
Słoń z mrówką,
Jeden muzyk wciąż walczył ze swoją altówką.
 
Rzecz się stała niezwykła,
Jako sen, albo mara,
Muzyk smyczkiem przeciągał,
Lecz altówka nie grała.
 
Nuty z nudy uciekły,
I szkic został jedynie,
Wtem z widowni ktoś krzyknął:
"brzdąknij Pan na pianinie"!
 
Muzyk zdębiał to słysząc,
Lecz miną nadrabiał,
Bo już wiedział co będzie,
I że narozrabiał.
 
Na altówce grać trudno,
Na skrzypcach, na basie,
Nawet sztuką nie lada jest gra na kontrabasie.
 
Trzeba znać instrumenty,
I swoje zamiary,
Gra na nich to sztuka,
A nie żadne czary.
 

Copyright Maine-Coon Cattery 2006©
 

[Główna] [O rodzince i hodowli ] [Kocurzysko] [Koteczki] [Kleksiki] [Plany] [Wystawy/Osiągnięcia] [Galeria] [Obsługa] [Kontakt] [Stronki]

zalecana rozdzielczość [1024x768] Wszelkie prawa zastrzeżone © dla Maine Coon Cattery