|
| Jeszcze niedawno były tak małe, tak roześmiane, rozradowane, |
| u stóp swych miały cały świat, bez nienawiści i bez wad. |
| Kiedyś przedszkole, teraz szkoła, |
| nadal radości cała masa, trochę nauki , trochę rozrywki, |
| bez ocen, krzyku i dogrywki. |
| Już pierwsza klasa jest za nimi, od września drugiej czeka świat, |
| też kolorowy, troszeczkę nowy, bardziej dorosły i bardziej wzniosły. |
| Bo druga klasa to nie przelewki, nowe przedmioty, nowe kłopoty, |
| nowe zmartwienia do przegonienia. |
| Wszystko się zmienia bez wątpienia, lecz nie nadzieja |
| To ona żale nam przegania, pozwala patrzeć dalej hen, |
| przyszłość maluje ciepłymi barwami, i znaki stawia przed dzieciakami. |