|
| Trawa zielona, kwitnące kwiaty, lekki ruch wiatru, |
| i cisza błoga, w dali wijąca się polna droga. |
| Gdzieś przy tej drodze, chałupka mała, drewnianym płotem obwarowana. |
| Strzecha słomiana jej górę zdobi, a pod płotami leniwe koty, |
| w słońca promieniach się wylegują, na miskę strawy swej oczekują. |
| Zwyczajna, wiejska zagroda mała, z zapachem chleba, mleka i ciasta, stoi |
| samotnie z dala od miasta. |
| W tym małym domku, staruszka siwa, dni oraz noce samotnie spędza. |
| Cieszy się życiem, światem, przyrodą chociaż jest ciężko, chociaż ubogo. |
| Kocha swą biedę, kocha swe życie, chałupkę małą i zwierzęta, |
| pamięcią wraca do lat dzieciństwa, o których ona już tylko pamięta. |
| I trwa uparcie na świata krańcu, dla tego słońca, dla tej ciszy, dla swych |
| zwierzaków, |
| i swego męża. |
| On odszedł cicho, nagle, latem, |
| siedząc na ławce w cieniu jabłoni. |
| Czas jest zdradziecki i okrutny, |
| przed czasem nic nas nie obroni. |
| I tak została staruszka siwa , |
| chociaż samotna, ale szczęśliwa. |
| Z dala od gwaru, z dala od miasta, |
| siwa staruszka upiekła ciasta. |
| Może przyjadą, może odwiedzą, swą mamę, babcię? |
| One nie wiedzą. |
| O jej tęsknocie, oczekiwaniu, wypatrywaniu, |
| i cichym szlochaniu. |
| Trawa zielona, kwitnące kwiaty, lekki ruch wiatru, |
| i cisza błoga, w dali wijąca się polna droga. |
| Gdzieś przy tej drodze, chałupka mała, drewnianym płotem obwarowana. |