Strach i Myszka

Jesienny wieczór dżdżysty i mglisty,
Z dala nie widać nawet lasu,
Gdzieś hen na polu stoi samotnie,
Strach co nie lubi słuchać hałasu.
 
Stoi samotnie, to jego rola,
Chociaż samotność mu doskwiera,
Ma sobą straszyć i odstraszać,
A on by pragnął przyjaciela.
 
Na te samotne, długie wieczory,
Gdy nikt go nigdy nie odwiedza,
Taki przyjaciel, chociaż malutki,
Na wszystkie szare stracha smutki.
 
Nogi z patyków, ręce także,
Stary garnuszek głowę mu zdobi,
Za płaszcz mu służy folia zużyta,
Czy chciałby nową? Nikt go nie pyta.
 
Uroczy nie jest, źle się z tym czuje,
Jak każdy serca potrzebuje.
I się znalazło serce malutkie,
Na szare smutki, szarego stracha.
Przyszła zasnęła przy jego nogach,
Malutka, szara myszka nieboga.
 
Co też przyjaźni długo szukała,
Zbierała ziarno i słuchała,
Jak strach się żalił i opowiadał:
O samotności, o szarości,
Jak usłyszała, tak już została,
Z szarym strachem, myszka szara.
 
Od teraz razem strzegą pola,
A gdy przychodzi późna pora,
Ona ukrywa się w cieniu stracha,
A on jej z wiatru nuci piosenkę,
Którym przyzywa ciepłą wiosenkę,
I sny o słonku myszce zsyła,
Aby szczęśliwa zawsze była.
 

Copyright Maine-Coon Cattery 2006©
 

[Główna] [O rodzince i hodowli ] [Kocurzysko] [Koteczki] [Kleksiki] [Plany] [Wystawy/Osiągnięcia] [Galeria] [Obsługa] [Kontakt] [Stronki]

zalecana rozdzielczość [1024x768] Wszelkie prawa zastrzeżone © dla Maine Coon Cattery