|
| To chyba sen? To się nie stało. |
| Nie można kogoś tak ukarać, |
| Kto dla nas bardzo chciał się starać. |
| Jest przyjacielem, płochliwym z lekka, |
| ale wierność i przyjaźń przednia. |
| To się nie miało nigdy zdarzyć, |
| Miało być szczęście, wielka miłość, |
| Powiedz, że to się nie zdarzyło. |
| A jednak, pisana nam inna droga, |
| wyboista i bardzo droga. |
| Płacimy za nią zdrowiem, szlochaniem, |
| oraz wielkim wzajemnym kochaniem. |
| Będziemy walczyć!!!! Ty razem z nami, |
| razem chorobie się nie damy. |
| Wnet wyzdrowiejesz, |
| będziesz szczęśliwa, |
| w niepamięć pójdą złe wspomnienia, |
| a chwile strachu łzą skropimy, |
| aby już nigdy nie wróciły!!!! |